Szpinak w papierze ryżowym z sosem gorgonzola
Ostatnio z Madzią po maksie jedziemy po szpinaku. Od jakiegoś tygodnia to chyba dnia nie ma żebyśmy czegoś ze szpinakiem nie opierdzielali. Tak sobie teraz oboje chorujemy i fajne i (być może) zdrowe jedzonka robimy sobie. No i Madzia wymyśliła coś na kształt sajgonek tyle, że w środku szpinak z kurczakiem. I oblane serowym sosem. Wyszło naprawdę pysznie. Zwłaszcza ten sos z gorgonzoli, mniaaaam :) Zobaczmy co jutro na obiad wymyślimy. Może coś co też da się tutaj wrzucić.
A teraz Madzia na Kuchnia+ ogląda jakiś program o pasztecie, a ja świeżo po zjedzeniu tych "sajgonek" serwuję wam przepis.
farsz:
pierś z kurczaka
szpinak
2 łyżki gęstej śmietany
100 g sera żółtego
papryka słodka w proszku, czosnek granulowany, gałka muszkatołowa
sos:
200 g sera gorgonzola
200 g śmietanki 30%
pieprz
odrobina mąki ziemniaczanej
Pierś z kurczaka kroimy na paski, obtaczamy w papryce i czosnku i obsmażamy na patelni. Często mieszamy żeby nam się z obu stron ładnie przyrumienił kurczak. Zdejmujemy na talerz, a patelnia nam się przyda jeszcze. Żeby drugiej patelni nie brudzić to na tej samej dusimy szpinak z odrobiną gałki muszkatołowej. Pod koniec duszenia dodajemy śmietanę i pokrojony w kostkę lub starty żółty ser. Mieszamy i smażymy aż ser się rozpuści. Czekamy żeby troszkę przestygło.
Nakładamy szpinak na papier ryżowy, na szpinak kładziemy kurczaka i zawijamy. Obsługa papieru ryżowego i sposób zawijania będzie na opakowaniu. Generalnie chodzi o to, że papier musi być mokry. Ja do tego celu używam spryskiwaczki do kwiatów. Jak już zawiniemy wszystkie "sajgonki", to zabieramy się za sos.
Gorgoznolę łamiemy/kroimy na kawałki i rozpuszczamy ze śmietanką w garnku. Dodajemy do smaku pieprzu i zagęszczamy odrobiną mąki ziemniaczanej.
Nakładamy szpinakowe paczuszki na talerz i oblewamy gorącym serowym sosem. Możemy też nasze szpinakowe danie usmażyć w głębokim oleju. Uwaga: smaży się błyskawicznie, wystarczy 10 sekund z każdej strony. Ale "na surowo" też jest bardzo smaczne.
---------------------------------------------------------------------
Chcesz dostawać moje przepisy prosto na e-mail? Wpisz swój adres z prawej strony w okienko "Przepisy prosto na twój e-mail!". Od tej pory żaden przepis Ci nie umknie :)
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję, że tutaj jesteś. Zostaw komentarz, napisz, co sądzisz o blogu czy o tym konkretnym przepisie. Nie zostawiaj natomiast w komentarzu linków (ani do swojej strony, ani do żadnej innej) - chyba, że kontekst rozmowy tego wymaga. Jeśli interesuje Cię zareklamowanie się na blogu, to po prostu zajrzyj do zakładki "Współpraca".